Szczury w Warszawie pod lupą naukowców. Ruszyła kampania społeczna i pierwszy taki raport w Polsce
Szczury od lat budzą skrajne emocje. Dla jednych są symbolem miejskich problemów sanitarnych, dla innych niezwykle inteligentnymi zwierzętami, które niesłusznie stały się bohaterami negatywnych stereotypów. Fundacja Mushika postanowiła rozpocząć ogólnopolską dyskusję na ten temat, publikując pierwszy w Polsce raport poświęcony szczurom wolno żyjącym oraz inaugurując kampanię społeczną „Jestem…”. Jej elementy pojawią się również w przestrzeni publicznej Warszawy.
Celem działań jest zwrócenie uwagi na współczesną wiedzę naukową dotyczącą szczurów oraz promowanie bardziej humanitarnego podejścia do zarządzania ich populacją w miastach. Organizatorzy podkreślają, że kampania nie ma przekonywać mieszkańców do sympatii wobec gryzoni, lecz zachęcać do spojrzenia na problem z szerszej perspektywy.

Pierwszy raport o szczurach wolno żyjących w Polsce
Punktem wyjścia dla kampanii jest raport „Nieznani mieszkańcy miasta”, przygotowany przez Fundację Mushika wspólnie z ekspertami zajmującymi się biologią zwierząt, etyką oraz prawem. Autorzy opracowania przekonują, że w debacie publicznej temat szczurów przez lata przedstawiany był niemal wyłącznie przez pryzmat zagrożeń sanitarnych.
Tymczasem współczesna nauka dostarcza wielu informacji pokazujących, że są to zwierzęta znacznie bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać. Raport ma przybliżyć mieszkańcom miast ich zachowania, rolę w ekosystemie oraz skuteczność stosowanych obecnie metod kontroli populacji.
Zdaniem autorów dokumentu tradycyjne podejście oparte głównie na regularnym wykładaniu trucizn nie rozwiązuje problemu w dłuższej perspektywie. Szczury charakteryzują się bardzo wysokim potencjałem rozrodczym, dlatego przy sprzyjających warunkach liczebność populacji szybko wraca do wcześniejszego poziomu.
„Szczury i ludzie mogą współistnieć w miastach bez szkodzenia sobie. Warunkiem jest jednak rezygnacja z metod wywołujących cierpienie na rzecz naprawy naszych własnych zaniedbań. Kluczem jest prewencja: dobre projektowanie miast, uszczelnianie budynków i odpowiedzialne gospodarowanie odpadami” – podkreśla Katarzyna Wypychewicz, prezeska Fundacji Mushika.
Zwierzęta znacznie bardziej niezwykłe, niż sądzi większość ludzi
Jednym z głównych wniosków raportu jest konieczność oddzielenia faktów od utrwalonych przez lata stereotypów. Według ekspertów wiele powszechnie powtarzanych opinii na temat szczurów nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych.
W opracowaniu zwrócono uwagę między innymi na ich zdolności poznawcze, zachowania społeczne oraz przywiązanie do higieny.
- Dbają o czystość – szczury mogą poświęcać na pielęgnację nawet 40 procent swojego dnia.
- Szybko się uczą – potrafią zapamiętywać rozbudowane układy przestrzenne i wykorzystywać zdobyte doświadczenia w nowych sytuacjach.
- Wykazują empatię – badania wskazują, że pomagają innym osobnikom oraz reagują na ich stres.
- Tworzą rozbudowane grupy społeczne – współpracują, komunikują się i potrafią przekazywać sobie informacje.
Autorzy raportu podkreślają, że szczury należą do najlepiej przebadanych gatunków ssaków, a wiele odkryć dotyczących ich zachowania może być zaskoczeniem dla osób, które kojarzą je wyłącznie z miejskimi kanałami czy piwnicami.

Czy miasta muszą zabijać szczury?
Istotnym elementem raportu jest także analiza obowiązujących przepisów. Jak wskazują jego autorzy, polskie prawo nakłada obowiązek przeciwdziałania zagrożeniom sanitarnym, ale nie wymaga automatycznego stosowania metod prowadzących do uśmiercania zwierząt.
Oznacza to, że samorządy oraz zarządcy budynków mogą wykorzystywać również rozwiązania oparte na prewencji i ograniczaniu warunków sprzyjających rozwojowi populacji gryzoni.
Do takich działań zalicza się między innymi odpowiednie zabezpieczanie odpadów, uszczelnianie budynków czy stosowanie metod odstraszających.
„Prawo nakazuje minimalizowanie cierpienia wszystkich kręgowców. To oznacza, że samorządy i zarządcy budynków mają narzędzia, by wybierać rozwiązania bezkrwawe, które są często tańsze i przynoszą bardziej długofalowe efekty” – podkreśla mec. Magdalena Krupa-Polak ze Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt.
Kampania „Jestem…” pojawi się również w Warszawie
Publikacja raportu jest jednocześnie początkiem kampanii społecznej „Jestem…”. Jej twórcy zdecydowali się oddać głos samym zwierzętom, przedstawiając je jako czujące istoty funkcjonujące obok ludzi w miejskiej przestrzeni.
W najbliższych tygodniach mieszkańcy Warszawy będą mogli zobaczyć elementy kampanii między innymi w komunikacji miejskiej, metrze oraz wybranych kinach.
Działania obejmą również internet i media społecznościowe. Organizatorzy liczą, że dzięki temu uda się dotrzeć do szerokiego grona odbiorców i rozpocząć debatę dotyczącą etycznych metod ograniczania konfliktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami żyjącymi w miastach.
W kolejnym etapie kampanii Fundacja Mushika zamierza skupić się na promocji rozwiązań określanych jako etyczna deratyzacja.
„Szczury były, są i będą tam, gdzie są ludzie. To, że ich nie widzimy, nie znaczy, że ich nie ma. Ale gdy są widoczne, domyślnie nie stwarzają ryzyka sanitarnego dla ludzi i innych zwierząt” – zaznacza Katarzyna Wypychewicz.

Fundacja apeluje o zakaz lepów
Jednym z najważniejszych postulatów organizacji jest wycofanie z użycia pułapek klejowych, potocznie nazywanych lepami. Zdaniem przedstawicieli Fundacji Mushika powodują one długotrwałe cierpienie zwierząt, a ich ofiarami często padają również inne gatunki, w tym ptaki.
Organizacja przypomina, że podobne rozwiązania zostały już zakazane w wielu krajach Europy. Wspólnie ze Stowarzyszeniem Ochrony Zwierząt Ekostraż apeluje o wprowadzenie podobnych regulacji także w Polsce.
Na stronie jestemszczurem.pl można zapoznać się z raportem „Nieznani mieszkańcy miasta” oraz podpisać petycję dotyczącą zakazu stosowania lepów.
Szacunek nie zna gatunku
Fundacja Mushika od lat zajmuje się zwierzętami, które często pozostają poza głównym nurtem zainteresowania opinii publicznej. Jej przedstawiciele podkreślają, że działania organizacji opierają się na założeniu, iż każde zwierzę zasługuje na humanitarne traktowanie, niezależnie od gatunku i społecznego postrzegania.
Według fundacji większa wiedza na temat szczurów może pomóc w wypracowaniu skuteczniejszych i bardziej etycznych metod współistnienia ludzi oraz zwierząt w przestrzeni miejskiej.

